Po co właściwie czytać małym dzieciom?

1/02/2016

Myślisz, że 6miesięczne dziecko zrozumie, o czym mu czytasz? Wyniesie cokolwiek z bajki, a może zastanowi się nad morałem danej opowieści?
No jasne, że nie!
Dlaczego więc słyszysz z każdej strony, że czytanie od urodzenia jest tak ważne?
po co czytac malym dzieciom_po co czytac niemowlakom_dziecko i ksiazka_moje dziecko nie chce sluchac bajki_moje dziecko nie chce czytac
Nie będę pisać o zaletach czytania niemowlakom od strony pedagogicznej, bo to zbyt oczywiste- każdy wie, że czytanie to same korzyści.
Ale jak się przekonać do codziennego czytania, skoro najpierw wydaje się, że noworodek (a później niemowlak) wcale nas nie słucha? Myślisz, że będzie lepiej, gdy dziecko trochę podrośnie?
Bo roczniak już więcej rozumie?
Yhymm, później to jest tylko gorzej! Wyrywa książki, przewraca kartki, czasem coś podrze, a w najlepszym wypadku po prostu odchodzi, gdy tylko zaczniesz czytać bajkę. 
Tak, właśnie takie u nas było zainteresowanie książkami do roku. I jakoś ciężko mi było uwierzyć w te wszystkie kolorowe obrazki niemowlaków zajmujących się książkami. No chyba, że to tylko do zdjęcia.
Stan mojego zwątpienia osiągnął taki poziom, że po prostu przestałam jej czytać.
...
Wszystko się zmieniło, gdy Anielowa skończyła 2 latka i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - pokochała książki. Czasem sama siada, przegląda, szuka czegoś, oczywiście głośno przy tym opowiadając. 
Na mikołajki dostała książkę "Mam już 2 lata!" i  zdecydowanie stała się to jej ulubiona pozycja! My znamy ją już na pamięć, zresztą ona sama doskonale potrafi odtworzyć opis do danego obrazka. Czytamy ją po kilkanaście razy dziennie. 
Nie sądziłam, że Aniela kiedyś usiądzie i będzie w stanie wysłuchać w ciszy choćby jednej strony bajki, tymczasem ona bez problemu -ze skupieniem!-  słucha do końca;)
Także udało się! Mimo mojego chwilowego zwątpienia- opłaciło się czytać niemowlakowi, który "i tak nic nie rozumie" ;)
po co czytac malym dzieciom_po co czytac niemowlakom_dziecko i ksiazka_moje dziecko nie chce sluchac bajki_moje dziecko nie chce czytac

po co czytac malym dzieciom_po co czytac niemowlakom_dziecko i ksiazka_moje dziecko nie chce sluchac bajki_moje dziecko nie chce czytac

po co czytac malym dzieciom_po co czytac niemowlakom_dziecko i ksiazka_moje dziecko nie chce sluchac bajki_moje dziecko nie chce czytac


po co czytac malym dzieciom_po co czytac niemowlakom_dziecko i ksiazka_moje dziecko nie chce sluchac bajki_moje dziecko nie chce czytac

Zobacz także

4 komentarze

  1. Też czytałam małej Hani, potem, gdy była większa widziałam jej fascynacje książeczkami. Przeglądała i pokazywała paluszkiem na obrazki. Najbardziej lubiła te ze zwierzętami :) Potrafiła wziąć ulubione i pokazać gdzie co i kto jest mówiąc po swojemu :) Po 1,5 roku musiałam przystopować, bo Hanka ani nie myślała spojrzeć na książkę - jakąkolwiek, nawet tą ulubioną. Po jakimś miesiącu, kiedy schowałam książki i zaczęłam kupować nowe, wróciła fascynacja i znów mogłam jej czytać, a Hania przynosiła mi książeczki :) Aktualnie na topie jest u Nas Peppa :) Zarówno ja, jak i Hania znamy posiadane części na pamięć, to i tak Hania każe je czytać po kilka razy :) Mam nadzieję, że nie minie jej ta chęć i w przyszłości będzie sięgać po książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli bym miała podzielić na etapy- pewnie byłoby podobnie jak u Was, ale teraz dokładnie już nie pamiętam, kiedy przechodziła 'bunt książkowy:D'
    W każdym razie teraz jest największe zafascynowanie ;)
    Fajnie, że Hanka też lubi książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czytam od urodzenia, mimo, że moja już teraz 7 miesięczna córka zaczyna wyrywać mi książki i je ślinić, przewracać kartki, na razie się nie zniechęcam. Każdemu z moich podopiecznych czytałam i każde dziecko w końcu okazywało zainteresowanie i samo przynosiło mi książkę, a jednym z nich był roczny chłopiec, który tak to lubił :) Dlatego z doświadczenia wiem, że opłaca się od malucha przyzwyczajać pociechy do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy Hela nie miała jeszcze roku i próbowałam czytać jej do snu, otwierała na oścież oczy i nabierała chęci do zabawy, wiec przestałam... Czytalam jej w ciagu dnia. Dziś mała kocha książki, nie rozstaje się z nimi, ale przegląda je sama, a jeśli ze mną, to nie mogę czytać tylko prędko opowiadam obrazki bo już musi przewrócić na kolejną stronę. Dokladnie tak jak napisalas, nie ma jeszcze cierpliwosci by wysluchac, poczekac. Zazdroszczę Wam, że już możecie sobie "normalnie" poczytać. A na wspomnianą książkę na pewno zwrócę uwagę.

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Chciałabyś coś dodać? Będzie mi niezmiernie miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad!

OBSERWUJ PRZEZ E-MAIL

Google+ Followers

INSTAGRAM