Pierwszy tydzień w żłobku ADAPTACJA

9/08/2015

pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynki


Właśnie minął pierwszy tydzień w żłobku mojej dwuletniej Anieli.
Jak przebiegła adaptacja?

Dzień 1- poniedziałek
Przyszłyśmy do żłobka w niewłaściwej porze, bo tuż przed obiadem. Dzieci siadały do stolików, a ona oszołomiona ilością zabawek chciała się bawić. Po jakimś czasie poszłam do szatni i zostawiłam ją z 'ciocią'. Zaczęła płakać. Po kilku minutach wyszła do mnie pani i stwierdziłyśmy, że nie ma sensu dłużej jej przetrzymywać. Przez dłuższą chwilę byłyśmy w szatni, oglądałyśmy gazetkę, układałyśmy ciuchy itp.

Dzień 2- wtorek
Tego dnia przyjechałyśmy na 7 rano, aby Aniela miała czas się pobawić przed śniadaniem, które jest o 8. Weszłam z nią na salę, układałyśmy klocki z innymi dziećmi, a gdy Anielowa już ode mnie odeszła- wyszłam. Ponoć później płakała, ale nie długo. Zjadła całe śniadanie i obiad (gdy jest ze mną nie je prawie nic, więc to ogromny sukces!). Przyszłam po nią o 11:15- rzuciła mi się w ramiona i nie chciała puścić; była stęskniona, ale uśmiechnięta.
pierwszy tydzien w zlobku zlobek dziewczynka adaptacja zara mayoral coccodrillo
Dzień 3- środa
Przedłużamy czas pobytu do 11:45, mam ją odebrać tuż przed spaniem. 
Rano tak samo, jak dnia poprzedniego- wspólna zabawa w sali i wyjście 'ukradkiem'. Znowu płakała przez chwilę, ale i znowu zjadła całe porcje posiłków.
Gdy weszłam na salę przed 12 prawie wszystkie dzieci spały, Aniela siedziała na leżaku i zagadywała ciocie "dziecynka pi" "taaaak"- tak sobie mówi i mówi, a ja stoję i ona.. nie widzi mnie! W końcu jej ciocia, pękająca już ze śmiechu pyta "a chcesz do mamy?"
-"NIE, NIE CEM DO MAMY. PAĆ!" (spać)
No wiecie co?? ;)
W tym momencie mnie zobaczyła i jak się zaczęła śmiać, wariować- musiałyśmy szybko wychodzić, bo by dzieci rozbudziła.
pierwszy tydzien w zlobku zlobek dziewczynka adaptacja zara mayoral coccodrillo
Dzień 4- czwartek
Próbujemy z drzemką w żłobku!
Schemat z rana taki sam, ale na sali byłam już chyba 30 min (codziennie ten czas się wydłużał), ona wiedziała, że musi mnie pilnować, bo ucieknę. Całe południe czekałam na telefon, że mam wracać, bo płacze, bo spać nie chce. Tymczasem przyszłam o 14, a ona wyspana, wesoła, bluzka pobrudzona od obiadku, więc i głodna nie była. 
Kurczę jaka byłam dumna!
pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynkipierwszy tydzien w zlobku zlobek dziewczynka adaptacja zara mayoral coccodrillo
Dzień 5- piątek
Jedzenie, zabawa,posiłki i spanie- wszystko zgodnie z planem dnia i innymi dziećmi.
pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynki
Dzień 6- poniedziałek
Patrz dzień 5 z tym, że pilnowała mnie już strasznie, trzymała kurczowo i w dodatku zauważyła, jak mąż wychodzi z sali i był ryk niesamowity. Jutro zmieniamy zasady. Choćby się waliło i paliło- odrywam ją od siebie i oddaję w ręce cioci już w drzwiach.
Poza tym- całe zjedzone porcje i przespana drzemka. Po żłobku wesoła i gadatliwa, w końcu tyle ma do opowiedzenia!

Dzień 7- wtorek- dzisiaj
Zgodnie z wczorajszym założeniem- wchodzimy na salę, ciocia idzie w naszą stronę, a ona... wskakuje mi na ręce. Było oderwanie (okropne uczucie) i ryk. Wielki ryk.
Liczę.
Wiecie ile mineło? Kilkanaście SEKUND. I cisza... Ciocia ją zabawiła.
Póki co będziemy się trzymać przekazywania z rąk do rąk każdego ranka.
pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynki
Mam nadzieję, że przyjdzie czas, gdy Aniela nie będzie tylko do szatni wchodziła z uśmiechem, ale i na salę wbiegnie tak radosna, jak każdego ranka do samego budynku żłobka.

Rano, gdy ją budzę, od razu łapie za buty i mówi, że idzie 'dzieci',
wraca wesoła, nie ma zapłakanych oczu, tuli się, opowiada.
Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że zapisanie Anieli do żłobka było najlepszym pomysłem. Wydaje mi się, że ja już nie dawałam jej tego, co zabawa w grupie i codzienny kontakt z rówieśnikami.
pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynki

pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynki


pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynki




pierwszy tydzien w zlobku zlobek dziewczynka adaptacja zara mayoral coccodrillo

pierwszy tydzien w zlobku zlobek dziewczynka adaptacja zara mayoral coccodrillo

pierwszy tydzien w zlobku_adaptacja w zlobku_dziecko w zlobku_jak przyzwyczaic dziecko do zlobka_ blog moda dziecieca_tanie ciuszki dla dziewczynki



Zobacz także

14 komentarze

  1. Szybko poszło:) Dzieciaki uwielbiają bawić się razem chociaż nawet za bardzo jeszcze nie umieją w tym wieku ,ale nie to jest najważniejsze.Przebywanie z rówieśnikami daje takiego kopa rozwojowego że my rodzice potem się dziwimy skąd to nasze maleństwo tyle umie.
    Pozdrowionka i buziaki dla Anielowej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja każdego dnia się zastanawiam, czy Hanka by poradziła sobie w żłobku... zapewne dałaby sobie lepiej radę, niż ja z myślą, że muszę ją tam zostawić... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci, że potrafiłaś podjąć decyzję... Aniela wygląda na całkiem szczęśliwą :) ja się ciągle i waham i czekam na tel bo Adaś w pisany jest na listę rezerwową... Będę się martwić jak znajdzie się miejsce! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żebyś wiedziała, że to jedna z najlepszych decyzji jaką może podjąć rodzic :) może na początku tego tak jeszcze nie widać, ale po czasie zauważysz, że dziecko całkiem inaczej się rozwija wśród rówieśników... teraz będzie już tylko lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo Maleńka! :-)
    Wspaniałe sobie radzi.

    Mój syn w tym roku poszedł do zerówki i o dziwo jest lepiej niż ja myślałam. Bałam się o to że trzeba będzie siedzieć a on poplakał przez chwilę 2 września czyli ten pierwszy dzień. Natomiast z każdym kolejnym jest więcej rozmowny i odważny. Cieszę się ze poszedł bo ma rówieśników- co daje mu dużo zmian -pozytywnych oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzielna dziewczynka :) Gdy pracowałam w przedszkolu najlepszą metodą było "Jak najszybsze pożegnanie i wyjście rodzica". Dziecko płakało tylko chwilę po czym z wielką radością biegło do dzieci i zaczynało zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mądra decyzja :) Dziecku w tym wieku więcej korzyści przynoszą zabawy z rówieśnikami niż rodzice, chociaż niektórym jest w to ciężko uwierzyć. Szybciej są samodzielne i mniej bojaźliwe. I chociaż przyjdzie pewnie jeszcze czas, że nie będzie chciała chodzić i będzie płacz to nie zrażaj się. Są lepsze i gorsze dni. Wam życzę samych najlepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie jesteście bardzo dzielne :) Ja Lilki teraz jeszcze bym nie zostawiła, ale jak będzie miała około dwa latka, to też chcemy spróbować :) To takie fajne dla dziecka kiedy może bawić się z innymi dziećmi, w końcu dorośli nie umieją tak jak koledzy i koleżanki ;D Mam nadzieję, że dalej będzie Wam tak dobrze szło, trzymajcie się cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawdopodobnie mój syn trafi do żłobka w grudniu, albo styczniu. jestem ciekawa jak to będzie, bo póki co siedzi ze mną w domu. Dwulatek doskonale wie co się dzieje. Kuma, że mama zaraz zostawi go samego, a jednoczesnie troche mały, by pojac o co chodzi i że będzie fajnie. Dlatego trochę obawiam sie pierwszych dni.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda jak przedszkola a nie żłobkowicz :) świetnie sobie radzi!

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja spasowałam, gdyż Mała płakała cały pobyt w złobku. Ona bardzo chciała, ale z mamą. Chcę spróbować jeszcze raz, w lutym, zobaczymy jak to będzie. A co do zabaw z dziećmi, Mała potrafi super sie już bawic, przed blokiem utworzyła się już w sumie spora grupka dzieci, także kontakt ma duży, zabawy przednie, nawet za rączki chodzą:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Duża i dzielna dziewczynka, pierwsze kroki w nowym miejscu stawiała jak bohaterka! :)

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Chciałabyś coś dodać? Będzie mi niezmiernie miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad!

OBSERWUJ PRZEZ E-MAIL

Google+ Followers

INSTAGRAM