Słomiana wdowa- jak to właściwie jest?

7/28/2015

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko

Jak to właściwie jest być słomianą wdową? Zastanawialiście się kiedyś?
Szczerze, to ja nie miałam pojęcia.

Mój wujek był zawodowym kierowcą i słyszałam, że nie ma go w domu, ale zawsze jak przyjeżdżaliśmy- był. Więc normalna dla mnie była ich rodzina: 2 dorosłych + 2 dzieci.
Nie postrzegałam ich jako: Mama + 2 dzieci + Tata na wyjazdach.
Dla mnie zawsze byli w czwórkę.
Jakie to złudne, prawda?
Przecież oni byli razem, gdy przyjeżdżaliśmy tylko dlatego, że tak planowane były nasze odwiedziny.  
Jako dziecko miałam swojego Tatę w domu codziennie i inny schemat nie był mi znany.

Gdy na imprezie (właściwie na zabawie sylwestrowej:D ) poznałam chłopaka nie sądziłam, że coś mogłoby z tego wyjść. Dopiero pół roku później, gdy zdecydowałam dać nam szansę zaczęło się poważnie dziać. Wiedziałam, że ON w przyszłości  chce być zawodowym kierowcą i robił wszystko, by tak było.
Interesował się mapą, która  zresztą wisiała w jego pokoju na głównej ścianie, a wszystkie pieniądze zbierał na kurs prawa jazdy, później na kat. C, aż w końcu uzbierał na C+E. Czas mijał, lata razem nam leciały, a on zrobił wszystkie kosztowne pozwolenia i znalazła go pierwsza praca za kółkiem auta ciężarowego (nie, nie na odwrót;)
 Nie było rodziny, nie było dziecka. Nie odczuwałam jego braku studiując, pracując i ucząc się zaocznie. Były imprezy, znajomi i  rozmowa przez telefon 3 razy dziennie.
Obecnie minęły 4 lata, gdy spędzamy razem wyłącznie weekendy (czasem się trafi kilka godzin w tygodniu, ale nie ma na to reguły).

mama i corka, dziecko, anielowa, emel, emel kids shoes, mayoral, mayoral chic, reserved,lasocki, mother, tata, slomiana wdowa, zawodowy kierowca
Jak jest z perspektywy nie dziecka, ale żony?
Sądzę, że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Samotne wieczory, poranki, popołudnia. 
Nie szykuję codziennie obiadu, bo mąż przyjdzie głodny z pracy. Nie rozdzielam dnia na dwa: najpierw sama z dzieckiem, później razem. Nie czekam z zakupami do wieczora. 
Nie planuję wspólnych, romantycznych czy też nie, wieczorów.
W swojej rzeczywistości ujmuję tylko córkę. Wstajemy, sprzątamy (lub nie), jemy śniadanie, wychodzimy na spacer, odwiedzamy znajomych. Jemy zupę na mieście, leżymy sobie w łóżku, bawimy się. Po południu to samo. Ewentualnie gdzieś wyjedziemy, czy zakupy zrobimy. Już nikt nie pyta mnie w mięsnym 'czy może być 5?' Gdy proszę o 3 plasterki szynki, czy 3 parówki, a gdy kupię cały chleb- jemy go do piątku.
Generalnie nie ma żadnego problemu, dopóki np. nie jestem chora czy maksymalnie wykończona po nieprzespanych nockach. Albo, gdy mam wizytę u dentysty. Na pocztę, do banku, na budowę czy do sklepu wszędzie chodzimy we dwie.  Jak widzę ludzi, którzy stoją cierpliwie w kolejce uśmiechając się, to szczerze im zazdroszczę. Mi stać nie wolno- muszę biegać, ganiać, zwracać uwagę, trzymać na rękach, zabawiać i generalnie robić z siebie pajaca :P    Przynajmniej ludziom miło płynie czas, bo mają na co patrzeć. 
Do dentysty Anieli nie wezmę, bo nie mam pojęcia, co miałaby tam robić. Dzwonię więc do cioci, koleżanki, kuzynki- szukam kogoś, kto zostałby na godzinę.
Moi rodzice pracują, teściowa za granicą, rodzeństwo daleko i możliwości się kończą. Na szczęście do tej  pory jakoś się udawało, a już za rok Aniela pójdzie do przedszkola, a ja do pracy i wszystko -mam nadzieję- będzie prostsze. 

Ostatnio byliśmy u świeżo upieczonych rodziców. Jak cudownie było popatrzeć jak on szykował kąpiel, ona przygotowywała dziecko. On sprzątał, ona ubierała i karmiła córkę. Ta synchronizacja była wspaniała. Zaledwie miesiąc po porodzie, a już mieli odpowiedni dla nich podział obowiązków, który się sprawdzał. 
A słomiana wdowa?
Tego nie ma.
Przygotowuje sama, kąpie sama, karmi sama i sprząta po kąpieli też sama.

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko
Czy widzę więc jakieś plusy?
Na pewno to, że mój mąż robi to, co jako dziecko sobie wymarzył. Wtedy nie rozumiał, gdy starsi mówili mu, jaki to ciężki chleb. Mając rodzinę zrozumiał to dosadnie i nikomu nie życzy takich marzeń. Spełnione marzenie to pierwszy plus.
Drugi to zwiedzenie ogromnej części Europy. On widział tyle, ile ja nie zdołam zobaczyć chyba do końca życia. A wszystko to w ramach pracy. 
Styczność z ludźmi. Polacy? No jasne. Anglicy, Niemcy, Włosi, Francuzi, Ukraińcy, Belgowie, Holendrzy czy Szwedzi? Co tydzień coś innego :)
Wolne weekendy. Nie raz jest tak, że pracując na miejscu w weekend musisz 'podskoczyć na chwilę' do pracy, prawda? U nas zdarza się to niezwykle rzadko. Gdy w sobotę witam go w domu, jesteśmy razem praktycznie bez przerw do poniedziałku.
Płaca. Na pewno nie byłabym tu, gdzie jestem, gdyby 4 lata temu mój mąż na dobre nie oddał się swojej pracy.

Mam jedynie nadzieję, że Aniela nie będzie nam miała kiedyś za złe, że podjeliśmy takie, a nie inne decyzje i zrozumie nasze działania. Chciałabym, aby miała takie wspomnienie rodziny, jakie ja mam, dlatego będziemy próbować za kilka lat stworzyć prawdziwą, pełną, CODZIENNĄ rodzinę.
Trzymajcie kciuki! 


Ps. Jeżeli oczami wyobraźni już widzieliście brudnego, spoconego kierowcę, wychodzącego ze starego auta to muszę Was rozczarować. Bo w obecnych samochodach brakuje jedynie łazienki:) A wszystko inne- jak w mini kawalerce! Lodówka, gazówka, telewizor, dwa łóżka, rogówka, stolik, automatyczne przełączanie biegów, a przyspieszanie i hamowanie może odbywać się wyłącznie za pomocą przycisków umieszczonych na kierownicy.

mama i corka, dziecko, anielowa, emel, emel kids shoes, mayoral, mayoral chic, reserved,lasocki, mother, tata, slomiana wdowa, zawodowy kierowca


mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko

mama i corka, dziecko, anielowa, emel, emel kids shoes, mayoral, mayoral chic, reserved,lasocki, mother, tata, slomiana wdowa, zawodowy kierowca

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko

mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko





mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko


mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko


mama i corka outfit_mama i corka podobnie ubrane_slomiana wdowa_lumpeksowe lowy second hand blog_modne dziecko_moda dzecieca blog_jak tanio i ladnie ubrac dziecko


mama i corka, dziecko, anielowa, emel, emel kids shoes, mayoral, mayoral chic, reserved,lasocki, mother, tata, slomiana wdowa, zawodowy kierowca
Anielcia:
Kamizelka Mayoral (prezent na roczek)
Bluzka H&M (po Anielowych ciotkach)
Sukienka SH
Rajstopy H&M (znalezione nowe w Sh)
Butki Emel (używane, linczujcie)
Ja:
Kamizelka i buty wygrzebane (sprzed 4 lat chyba) Reserved i Lasocki
Bluzka H&M (kupiona w Sh)
Leggi Tchibo (dostałam)
I znowu całość tanim kosztem :) 

Zobacz także

10 komentarze

  1. U mnie jest bardzo podobnie, czasem się uda kilka godzin w tygodniu i zostają nam jedynie weekendy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś bardzo dzielna mamą, wszystkie obowiązki związane z opieką nad Anielą spoczywają na Tobie. Jednocześnie macie z córeczką między sobą ogromną więź, wszystko robicie we dwójkę i codzienność opieracie na sobie. Mi trudno wyobrazić sobie taki scenariusz, czyli tylko weekendy z mężem, ale zapewne gdybym musiała zaakceptować taka rzeczywistość, to bym to zrobiła. Tak to już w życiu jest, pewne rzeczy trzeba przyjąć. Najważniejsze, że dajecie radę i macie perspektywy na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jeszcze jedno, świetne z Was laski, zdjęcia super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie również podobnie....mąż z racji pracy na dwa etaty w domu jest bardzo mało. Co drugi dzień nie widzimy się w ogóle np. W poniedziałek jest po 15 w domu we wtorek wychodzi o 6 a wraca w środę po 15. Tak więc dwójka moich maluchów na mojej glowie. Tu z pomocą moja mama przyszła bo inaczej nie wiem jak bym dala rade ogarnąć wszystko (dom,dzieci i pracę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasuwa mi się jedynie pytanie: jak ON daje radę? Chyba, że ma możliwość spania w pracy? W przeciwnym razie cały swój czas w domu musiałby poświęcić na spanie. Weekendy chociaż wolne macie?
      Niby praca na miejscu, a i tak widzicie się bardzo mało. Dobrze, że jeszcze Babcia jest! To ogromny plus :)

      Usuń
  5. My byliśmy związkiem na odległość jak byłam w ciąży i przez pierwsze 4 miesiące życia Antka. Było ciężko, ale to kwestia przyzwyczajenia.
    Mam nadzieję, że kiedyś uda Wam się zasmakować na dłużej życia stacjonarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja okropnie boję się rozłąki. Mam męża na co dzień (mimo, że pracuje od rana do wieczora) i tak jest mi dobrze. Nie ma go cały dzień ale wiem, że wieczorem wróci. Podziwiam i nie zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pewność, że wieczorem wróci jest dla mnie niesamowita. Chciałabym to czuć. Bardzo Wam zazdroszczę i uważam, że każdy tata powinien tak pracować :) A wyjazdy są dla kawalerów :)

      Usuń
  7. Dzielna jesteś :) Ja osobiście nie wyobrażam sobie bycia słomianą wdową, bo nią nie jestem to ciężko sobie to wyobrazić. Ale ja właśnie z mężem mam taki schemat jaki opisywałaś u świeżo upieczonych rodziców i jest mi z tym wspaniale. Ale zdaję sobie sprawę, że do wszystkiego można się przyzwyczaić. Z kolei wiem co to tęsknota, ponieważ moi rodzice musieli wyjechać za granicę jak miałam 16 lat, ja zostałam na miejscu i było mi z tym ciężko. Ciebie podziwiam maksymalnie. Sama sobie radzisz z tym wszystkim! Ja po całym dniu z córcią jestem wykończona i cieszę się jak ktoś weźmie ją na ręce i mnie trochę odciąży. Jesteś wielka, powaga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się zastanawiam- jak teraz odbierasz to, że jako nastolatka zostałaś sama? Bardzo to się na Tobie odbiło?
      Dziękuję za wszystkie miłe słowa i pozdrawiam :)

      Usuń

Podobało Ci się? Chciałabyś coś dodać? Będzie mi niezmiernie miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad!

OBSERWUJ PRZEZ E-MAIL

Google+ Followers

INSTAGRAM