Nie ma pośpiechu. Jeśli coś jest nam przeznaczone, wydarzy się- we właściwym czasie, z odpowiednią osobą i z dobrych powodów.

7/20/2015

moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka

Nie ma pośpiechu. Jeśli coś jest nam przeznaczone, wydarzy się. Czyżby?
Znalazłam ten cytat nieznanego autora i nie mogę wyrzucić go ze swojej głowy. Wiecie co? Pasuje mi on do każdego, o kim pomyślę. Do każdej osoby, o której coś wiem (COŚ mniejsze lub większe).

Nigdy nie miałam czasu na takie pierdoły. Na rozmyślanie o pustych cytatach, analizowaniu tego, co siedzi w mojej głowie. Nie chciałam, uważałam, że to dziecinada. A może po prostu byłam szczęśliwa i nic nie zaprzątało mi myśli? Gdy spojrzę wstecz, to ostatni raz się tak zachowywałam jakieś 10 lat temu. Czyli jeszcze przed szkołą średnią. Zanim dokonałam złych wyborów i zanim rozpoczęłam studia na niesatysfakcjonującej mnie uczelni i kierunku. 
Miałam swoje marzenia, byłam pewna siebie. Świat był albo biały, albo czarny. Zawsze i wszędzie na pierwszym miejscu były koleżanki. Moje wewnętrzne ja było całkowicie zagłuszone. Dziwny wiek, przez który zadawałam ból. Chwilę później sama go zaznałam. 
Tak wiem, to nie tylko przez wiek. Wiele czynników się na to składało. 
Śmiałam się, by chwilę później ze mnie się śmiano.
Kilka sytuacji wiele zmieniło w moim życiu. One już wtedy mnie kształtowały, a ja nie zdawałam sobie sprawy. Wiedziałam przecież, że robię najlepiej! A w życiu wszystko mi wyjdzie. 
Dużo schudłam. Nie dzięki diecie cud- ze stresu. No pewnie, że świetnie wyglądałam, 12 kg mniej było wyznacznikiem zajebistości. Czasów liceum nie lubię wspominać. Mam przed oczami kilka uśmiechniętych i życzliwych osób, z którymi drogi mi się rozeszły, ale zawsze będę o nich pamiętać. Kilka, może kilkanaście. Reszta to podły zwierzyniec. Co najmniej jakbym w szkole na najniższym szczeblu się uczyła.
Po 3 latach już sama nie wiedziałam, czego chcę. Nic nie było już ani czarne, ani białe. 
Uczelnia miała być inna, ale coś mnie zatrzymało. Coś, co powinnam albo kochać, albo znienawidzić. Bo przez to zaprzepaściłam swoje marzenia, zatraciłam to, o czym mówiłam przez 5 lat. Po cichu oczywiście, bo grzeczna dziewczyna ze mnie była. Dobrze wychowana.
Teraz wróciło. Wszystkie plany i marzenia. Teraz, gdy nie mogę o sobie decydować, a moje ja warunkuje córka. Teraz, gdy moje życie jest zaplanowane w najdrobniejszym szczególe, a każdy puzzel do siebie pasuje. Układanka jest w całości! Przecież każdy o tym marzy? A ja to mam, namacalnie. Teraz, gdy nie mogę wyprowadzić się daleko, bo papiery, jeszcze ciepłe, przypominają mi o wspaniałym, przepięknym m3. Teraz, gdy najcudowniejsza istota pod słońcem śpi ze mną w łóżku. Teraz, gdy wreszcie jest tak, jak miało być... Jest praca, jest za co godnie żyć, można mieć drugie dziecko.
W którym więc miejscu popełniłam błąd?
A może...
A może to wszystko jest zaplanowane? Może wydaje mi się, że miałam wybór, a tak naprawdę go nie miałam? I każda droga sprowadziłaby mnie do obecnego stanu i miejsca?
Czy wierzycie, że nasze losy są zapisane?
 Ja WIERZĘ.
 Może dlatego, że dzięki temu łatwiej mi żyć?
Nie biorę do końca odpowiedzialności za swoje decyzje i tym sposobem oczyszczam się?


A marzenia, których nie zrealizowałam, może w rzeczywistości prowadziłyby w stronę... tragiczną?
Chcę wierzyć, że moje miejsce jest tutaj. Że jestem w dobrym miejscu i czasie.

Właśnie na tym etapie mojego życia wszystko powinno być albo białe, albo czarne. 
A ja, jak na złość, żyję między tym. I jestem tam na własne życzenie.
Dziwny stan, jakby nigdy w pełni satysfakcjonujący. 
Ale ja naprawdę nie mam powodów... 

Nie ma pośpiechu. Jeśli coś jest nam przeznaczone, wydarzy się- we właściwym czasie, z odpowiednią osobą i z dobrych powodów.
                                                       
                                                 C h c ę   w   t o   w i e r z y ć .
moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka


moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka

moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka


moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka


moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka


moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka

moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka

moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka


moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka

moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka








moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka


moda dziecieca blog_blog o taniej modzie dla dziewczynki_nie ma pospiechu jesli cos jest nam przeznaczone_plaszczyk zara jasny_modna dziewczynka



Płaszczyk, koszula- Zara (sale)
Spodenki H&M - z komisu za parę zł
Sandały- Emel

Zobacz także

19 komentarze

  1. Ja na pewno wierzę w to, że wszystko jest "po coś" i ma nas czegoś nauczyć. Zadziwiające są te wszystkie niby "złe sytuacje" i wybory... Cierpimy, męczymy się, marnujemy czas.. A później okazuje się, że to właśnie te chwile nas ukształtowały, zmieniły na lepsze, nastawiły na dobry tor, pozwoliły nam poznać wspaniałych ludzi i wzbogacić się o kupę wspomnień. W moim życiu było wiele takich niby upadków i błędów ( również studia :D ) , ale koniec końcem jestem bardzo szczęśliwa, że się wydarzyły :) . Teraz mam kupę energii i 100% pewności, że moje miejsce jest gdzieś daleko od szkół i przedszkoli :D i tylko czekam, aż będzie mi dane wystartować z czymś czysto "moim" wymarzonym :) . I musi się udać! A jak się nie uda, to i tak się uda, bo trafię na coś jeszcze lepszego :D . Mam w sobie tyle skumulowanej energii twórczej teraz... Jak mi dzieci tylko pozwolą i wyniosą się do przedszkola/szkoły... to wybuchnę tęczą kreatywności :D Czy coś takiego... :P

    Będzie nam dane... Nie martw się :) . Damy radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia :) Dzięki za wspaniały komentarz!
      W sumie gdyby nie studia nie wiedziałybyśmy, z kim sąsiadujemy :D (no dobra, będziemy sąsiadować:P). Generalnie masz rację, że wszystko jest po coś. Tylko czasem długo musimy czekać zanim dowiemy się, PO CO... I to jest irytujące. To nas spowalnia, zabiera energię, bo wydaje się, że to jest bez sensu, nie ma celu. Nic bardziej mylnego! Wszystko ma swój sens! Stronkę na pewno odwiedzę, jak tylko Aniela zaśnie :)
      A za Ciebie trzymam kciuki mega mocno!!! Wierzę, że się uda! Wiesz, co chcesz robić i do tego dążysz, doskonalisz się i to jest najpiękniejsze!To jest twoja radość i pasja, więc tylko czekać, aż zacznie przynosić zyski :)

      Musimy dać! :*

      Usuń
    2. Noo..widzisz ile studia nam dały :P Na trampolinę będę mogła wpaść z Jackiem, a tak to tylko byśmy przeszli obok i obeszli się smakiem :D .
      Czasami rzeczywiście trzeba się naczekać.. Ja teraz też tylko czekam. Szału czasami dostaję. Wszyscy dookoła coś robią, a mi się wydaje, że stoję w miejscu.. Ale wcale tak nie jest. Np. Ostatnio się bardzo ucieszyłam, bo kobieta w kwiaciarni w Czerwonej Torebce mi prace zaproponowała, a raczej prosiła mnie, żebym się zgodziła pracować u niej! Taką mi radochę sprawiła! Nawychwalała mnie, żem kreatywna, zdolna, że kolory dobieram i Bóg wie co jeszcze. Takie niby nic, ale od razu poczułam się lepiej, bo zyskałam świadomość, że świat o mnie nie zapomniał... I że jak "wyjdę z dzieci" to ktoś mnie będzie chciał. Muszę tam pójść i jej podziękować za przywrócenie wiary w swoją przyszłość :P .

      Najgorzej jak się później okaże, że ten czas "teraz", będzie moim najlepszym i będę wspominać ze smutkiem swoją wolność od pracy i innych obowiązków :) .

      Usuń
    3. Pamiętam, jak o tym opowiadałaś :) To musiało być mega miłe!
      Trampolina i basen jest w planach! Oliwce stroju szukaj na przyszły rok :)

      Pewnie będzie tak, że będziemy chciały znowu być w domu, ale sądzę, że będzie to chwilowe. Nic nie daje takiego powera jak satysfakcja z pracy! Dzieci na tym etapie niestety Cię nie docenią, a Pani kwiaciarka i owszem... Dlatego muszą być jakieś granice, aby nie skisnąć w domu. Dzieci też podziękują, ale to za dobrych parę lat. Każdy etap jest potrzebny i czegoś uczy na szczęście!

      Usuń
  2. Aaa polecam stronę http://www.moc2.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jako dziecko miałam marzenie, ale spełnianie innych marzeń i brak wsparcia kogokolwiek w tym akurat marzeniu, spowodowało że odpuściłam i zapomniałam o nim na kilka lat, dzięki temu poznałam Konrada i mamy naszą uroczą dwójkę, i jak gdyby nigdy nic marzenie powróciło i teraz wydaje mi się o wiele łatwiejsze do zrealizowania niż wcześniej, choć wiem że łatwo nie będzie, ale wiem że jak postanowię je zrealizować to się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie gołym okiem widać, że wszystko ma swój cel.. Bo czy wolałabyś mieć spełnione to marzenie zamiast poznania Konrada? Idąc dalej- zamiast dzieci...
      Niektóre rzeczy po postu odraczamy w czasie :) By najpierw mogło wydarzyć się coś wspanialszego, niż sami zakładaliśmy!
      Trzymam kciuki! :*

      Usuń
    2. Oj nie... ! :) Szczególnie, że tak jak napisałaś można niektóre rzeczy odroczyć w czasie, a to samo postanowiło się przesunąć i wrócić do mnie kiedy jestem na nie gotowa :) Dzięki temu mam moją rodzinę i mam dla kogo spełniać te marzenia, nie tylko dla siebie :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wierzę w to, że wszystko co się dzieje w Moim życiu ma swój cel i jest mi przeznaczone! Cieszę się z tego, ze jestem tu gdzie jestem - i nie zamieniłabym tego szczęścia na nic innego! Mogłabym się zastanawiać co by było gdybym parę lat temu dokonała innych wyborów...ale po co, to niczemu nie służy...
    Cudowne zdjęcia! A Modelka fantastyczna! ;-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie- to niczemu nie służy. Swietnie napisane :)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  6. Kiedyś jedna decyzja diametralnie zmieniła moje życie. Gdybym wybrała inaczej, moje życie dziś zupełnie inaczej wyglądało. Być może miałabym własny dom, samochód nawet nie jeden, wakacje w gorących krajach miałabym na skinienie. Wybrałam inaczej. Czasem wracam do tamtych chwil. Zastanawiam się co by było gdyby... Jednak wydaje mi się, że tak miało być. Przecież w innym scenariuszu nie byłoby Helenki, mojego szczęścia. Pewne rzeczy są nam chyba pisane. Oj, Filozoficznie się u Ciebie zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś tam, w tych młodzieńczych latach też popełniłam kilka błędów. Teraz z perspektywy czasu myślę że to było po coś. Musiałam na własnej skórze nauczyć się życia.
    Piękny wpis, zobaczysz będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na własnej skórze nauczyć się życia- dokładnie! :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  8. Ta opowieść o latach młodzieńczych brzmi bardzo znajomo. Widzę duże podobieństwo między nami.
    Wierzę, że te wszystkie potknięcia musiały być, los nas tak kierował. Staram się niczego w życiu nie żałować, wyciągać wniosku z popełnionych błędów. Teraz wiem, że moje życie jest na właściwym torze i oby na nim pozostało na długo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pozostanie na długo, a może to tylko kolejny przystanek? ;)
      Ta niepewność życia jest czasem przerażająca :)
      Pozdrawiam i wszystkiego dobrego dla Was :)

      Usuń
  9. Chyba każdy jakieś tam marzenia pozostawił na swojej drodze .Jedne odeszły w zapomnienie ,a inne czekają w ukryciu na dobry moment.
    Błędy młodości , złe wybory są po to aby się na nich uczyć ,aby wyciągać wnioski - takie lekcje życia .Na wspomnienie niektórych się uśmiecham ,a niektórych przecieram oczy z wrażenia - życie :))
    Piękna modeleczka ,a ubrana cudnie :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobno: KAŻDY WYBÓR JEST STRATĄ..więc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę nie myśleć w ten sposób, inaczej całkiem straciłabym sens życia.
      To tak, jakby każdy dzień był staczaniem się na dno.

      Usuń

Podobało Ci się? Chciałabyś coś dodać? Będzie mi niezmiernie miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad!

OBSERWUJ PRZEZ E-MAIL

Google+ Followers

INSTAGRAM